Nieudana egzekucja przeciwko spółce z o. o. – co dalej? Czyli kiedy za długi spółki odpowie członek zarządu?

W społeczeństwie często panuje przeświadczenie, że za długi spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada jedynie sama spółka.

Są jednak takie sytuacje, niekiedy będące zaskoczeniem zarówno dla wierzyciela, jak i samego członka zarządu, gdy to członek zarządu będzie odpowiadał za zobowiązania spółki z o. o.

1. Kiedy członek zarządu odpowiada za zobowiązania spółki z o. o.?

Zgodnie z treścią art. 299 kodeksu spółek handlowych, w przypadku gdy egzekucja prowadzona przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, za jej zobowiązania odpowiadają solidarnie (czyli wspólnie, razem) członkowie zarządu. Oznacza to zatem, że wierzyciele spółki z ograniczoną odpowiedzialnością mogą wystąpić do sądu z powództwem przeciwko członkowi zarządu za niezaspokojone z majątku spółki zobowiązania.

Co więcej, nie ma także znaczenia źródło tego zobowiązania, jeśli tylko ma ono charakter pieniężny. Dochodzić na tej drodze można również kosztów procesu prowadzonego przeciwko spółce, jak i następnie prowadzonego postępowania egzekucyjnego, które nie zostały pokryte przez dłużnika. Jednocześnie w sytuacji gdy zobowiązanie zostało częściowo przez spółkę uregulowane – czy to dobrowolnie, czy też na drodze egzekucji – wierzycielowi przysługuje prawo do dochodzenia kwoty pozostałej do zaspokojenia jego wierzytelności. Ma to zastosowanie również do odsetek, które jednak przed wniesieniem powództwa powinny być skapitalizowane i objęte wezwaniem do zapłaty.

Ważną informacją jest, że dla odpowiedzialności członka zarządu nie ma znaczenia wszczęcie postępowania likwidacyjnego spółki.

2. Czy można uwolnić się od tej odpowiedzialności?

Tak! Kodeks spółek handlowych przewiduje 4 wyłączenia odpowiedzialności członków zarządu:

  • złożenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości,
  • wydanie we właściwym czasie postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego lub o zatwierdzeniu układu w postępowaniu o zatwierdzenie układu,
  • brak winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości,
  • brak szkody mimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu.

Jak nietrudno zauważyć, powtarzającym się elementem jest określenie „właściwego czasu”. Najbardziej aprobowanym stanowiskiem jest odwołanie się w definicji do tej występującej w prawie upadłościowym, tj. wniosek o ogłoszenie upadłości  powinien być złożony przez dłużnika w terminie 30 dni od zaistnienia podstawy upadłości.

W kontekście przesłanki braku winy podkreślić należy, że nie można uznać za spełnienie tej przesłanki oczekiwania członka zarządu na poprawę sytuacji spółki. Prymat wiedzie tu jednak pogląd, że w każdym przypadku zaistnienia podstawy upadłości, członek zarządu jest obowiązany złożyć odpowiedni wniosek.

Przesłanka braku szkody sprowadza się do sytuacji, gdy pomimo zawinionego niezgłoszenia np. wniosku o ogłoszenie upadłości nie spowodowało zmniejszenia  się możliwości zaspokojenia wierzyciela z majątku spółki. Konieczne jest więc występowanie odpowiedniego związku przyczynowo-skutkowego między tymi dwoma elementami.

Na marginesie warto jeszcze podkreślić, że zgodnie z nad wyraz trafnym poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 8 marca 2012 r. (sygn. akt III CSK 238/11) niezgłoszenie przez zobowiązanych członków zarządu wniosku o upadłość zadłużonej spółki we właściwym czasie w rozumieniu art. 299 § 2 KSH może być niekiedy kwalifikowane jako występek określony w art. 586 k. s. h. lub w art. 301 § 3 k. k.

3. Pozostałe uwagi:

Odpowiedzialność członka zarządu ma charakter deliktowy. Z tego też względu przedawnienie roszczenia o naprawienie szkody, jakim jest skierowanie powództwa przeciwko członkowi zarządu dłużnej spółki, wynosi trzy lata od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się (albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć) o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Termin ten nie może być jednak dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Warto przy tym pamiętać, że przedawnienie roszczenia względem członka zarządu biegnie niezależnie od przedawnienia roszczenia wobec spółki.

 

Aplikant adwokacki Paulina Miecznikowska